Niezwykła historia założyciela farmy ślimaków


"To nie jest kwestia tego, czy je polubisz, czy nie. Ale na pewno chcesz raz w życiu spróbować"


O ślimakach wie wszystko, restaurator, hodowca, producent kosmetyków... jednym słowem: Król ślimaków, czyli "Pan Ślimak". Pomysłodawca i współautor książki "Ślimaka kulinarna po-dróż" książka, nad którą pracowało 64 najlepszych szefów kuchni w Polsce, a która otrzymała kulinarnego Oscara na Gourmand World Cookbook Awards. Bohater filmowej produkcji Wajda Studio "Ślimaki" w reżyserii Grzegorza Szczepaniaka.

Mówi się, że to Francuzi jedzą ich najwięcej, ale tak naprawdę na ich talerzach pojawiają się od święta. Za to niewiele osób wie, że w Polsce popularne były już wieki temu...


Ślimacza farma - fascynacja zaczęła się od prezentu
Gdy myślimy o ślimakach, od razu przed oczami staje nam biała czupryna Grzegorza Skalmowskiego. Ten najsłynniejszy ekspert od helikultury w Polsce (helix to po łacinie ślimak) swoją przygodę z tymi mięczakami zaczął w 2003 roku. Przeszedł wszystkie szczeble produkcji, od hodowli ślimaków opartej na paszach przemysłowych i hodowlę Bio, po własną ubojnię z przetwórnią, hurtownie poza granicami Polski, salon kosmetyków ze śluzem ślimaka w galerii handlowej i pierwszy koncept gastronomiczny tego typu w Polsce. Aktualnie prowadzi Snails Garden - ślimaczą posiadłość, gdzie o ślimaku można się dowiedzieć wszystkiego: zjeść, wklepać jego śluz w buzię, nauczyć hodować.

Pamięta pierwszego, którego nie zjadł. To był akurat ślimak afrykański. Dostał go w prezencie, bo wtedy hodował żółwie, rybki i węże. On był jednak bardziej do zabawy lub do ogrodu zoologicznego, bo to największy ślimak lądowy świata - dorasta do pół kilograma! Jego nie jadł, w Europie jada się bowiem zupełnie inne ślimaki. Jak był przyrządzony jego pierwszy jadalny ślimak? Klasycznie: dużo masła, czosnku, pietruszki.


"Nie wyobrażam sobie, żeby mi coś nie smakowało i żebym miał to polecać potem ludziom. Nie tyle je polubiłem, co pokochałem"


Pan Ślimak od 18 lat zajmuje się właściwie tylko rzeczami okołoślimakowymi. Wcześniej ten hodowca, który z wykształcenia jest cukiernikiem, prowadził przez 10 lat gastronomię w swoim rodzinnym mieście, Elblągu. Jako urodzony wizjoner, który nie bał się nowych pomysłów, już w 1994 postawił tam food truck sprzedający burgery i …kurczaki z rożna!

Jednak kiedy skosztował po raz pierwszy ślimaka, postanowił zaryzykować: wyprowadził się na pasłęcką wieś i rozpoczął hodowlę. I choć na pierwszy rzut oka wydawało się, że ślimaki to egzotyczny i niedochodowy interes, to dzięki eksportowi i swoim rozmaitym pomysłom hoduje je z powodzeniem do dziś.


Nagrody, wpis do rejestru i rozsławienie w amerykańskiej telewizji
W owych 18 lat Pan Ślimak zdobył za swoje pomysły ponad 80 nagród, wyróżnień, podzięko-wań i certyfikatów - w tym dwie światowe nagrody. Jest też jedynym reprezentującym POLSKĘ w dziedzictwie kulinarnym Europy ze ślimakami. Nie ma tam Francji. Jakim cudem?


- Niedawno udało mu się wprowadzić ślimaki na ministerialną listę produktów tradycyjnych: dokopał się, że były w Polsce hodowane na Warmii i Mazurach i jedzone prawie 127 lat temu! Zresztą w książce kucharskiej z XVI wieku jest więcej przepisów na ślimaki niż na wieprzowinę...

Warto wspomnieć, że Grzegorz Skalmowski stał się także bohaterem jednego z odcinków programu "Flavor of Poland". To produkcja emitowana w publicznej telewizji amerykańskiej (Amerykanie będą poznawać polską kuchnię. Ruszył pierwszy taki program w historii ich telewizji).


Dlaczego nie nasze rodzime winniczki?
W trakcie 18 lat hodowla, czyli helikultura, się przekształcała. Teraz farma w Pasłęku jest farmą pokazową i szkoleniową, Grzegorz Skalmowski produkuje też kosmetyki ze śluzu ślimaka. Sama farma jest ekologiczna. Co to znaczy?
- Że ślimak nie jest hodowany na paszy, tylko na mniszku lekarskim, naturalnie.


Jaki gatunek ślimaka hoduje. - Śródziemnomorski. Czym się różni od naszego, każdemu znanego, winniczka? - Winniczek rośnie trzy-cztery lata, ślimaki z Krainy Ślimaka, czyli z Pasłęka od rozmnażania do zbiorów sześć-siedem miesięcy. A do tego, co nie jest bez znaczenia, jest bardziej miękki…

Właściwości odżywcze ślimaków. - W 100 g mięsa jest około 20 procent białka, ponad 70 pro-cent nienasyconych kwasów tłuszczowych i mnóstwo selenu - pierwiastka życia, ilość porów-nywalna do zawartości w rybach morskich - ślimaki wrócą na nasze stoły jako alternatywna forma białka.


Ślimak smakuje tym, czym się go przyprawi. Jako cukiernik z zawodu przyrządził kiedyś ślimaki na słodko - smakowały jak śliwka w czekoladzie, bo były macerowane w martini i limonce, obtoczone w czekoladzie deserowej.


"To jest chyba jedyne mięso tak kontrowersyjne, że to nie jest kwestia tego, czy je polubisz, czy nie, bo nie będziesz go jeść codziennie. Ale na pewno chcesz raz w życiu spróbować"


                                                                                                      Źródło: Mapa Smaków Polski - Agnieszka Kozak


Co teraz robię?

Zajmuje się tworzeniem konceptów gastronomicznych ze ślimakami dla restauracji Hotelowych i indywidualnych *łącznie z szeroko pojętym marketingiem, a także dystrybucją kosmetyków ze śluzem ślimaka własnej marki dla salonów, sklepów i gabinetów SPA.

Kontakt do mnie

#PanŚlimak
tel: 690 495 220
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Twórca marki

SNAILS GARDEN ®

by 

Grzegorz Skalmowski

                                                                               Pan Ślimak Grzegorz Skalmowski 

 

wizjonerzy gazetaprawnaCo mnie jeszcze wyróżnia ? Sami zobaczcie...

Dołącz do nas!

Zajmuje się tworzeniem konceptów gastronomicznych ze ślimakami dla restauracji Hotelowych i indywidualnych *łącznie z szeroko pojętym marketingiem, a także dystrybucją kosmetyków ze śluzem ślimaka własnej marki dla salonów, sklepów i gabinetów SPA.

Grzegorz Skalmowski #PanŚlimak / tel: 690 495 220 / Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


 

Polecam rejs STATKIEM po trawie "Bursztyn" z Kapitanem BartkiemStatkiem po Trawie